Technologia szybko rozwija się w przestrzenie, o których wcześniej mogliśmy pisać tylko fikcję. Komputery mieszczące się w naszych kieszeniach, posiłki dostarczane za naciśnięciem jednego przycisku i samojezdne samochody to tylko kilka przykładów tego, jak daleko zaszliśmy we współczesność. Jednak nasza technologia wciąż się rozwija i prawdopodobnie już wkrótce obejmie więcej nieznanych części.
W szczególności robotyka wydaje się być blisko ogromnego kamienia milowego. W miarę jak wkraczamy w świat wygody i bezpieczeństwa, znajdujemy coraz więcej sytuacji, w których roboty mogą być przydatne lub po prostu potrzebne. Rentowność jest ogromnym czynnikiem napędzającym rozwój technologii, a era robotyki dopiero się zaczyna.
Przepowiednia
Dr Subramański Ramamoorthy, profesor nadzwyczajny w Szkole Informatyki Uniwersytetu w Edynburgu, przemawiał w New Scientist Live na początku października 2019 r. Podczas wydarzenia, które odbyło się w ExCel London, dr Ramamoorthy wyjaśnił, że robotyka i sztuczna inteligencja odnotowały ogromny rozwój, który nie zwalnia. Wierzy, że robotyka pójdzie dalej, by samodzielnie podejmować decyzje i wykonywać własne procesy.

„Mam nadzieję, że zaczniemy widzieć takie zmiany w ciągu dekady lub dwóch”. Jednak aby osiągnąć ten etap, wciąż musimy pokonać wiele przeszkód i oczekiwań, których powinniśmy unikać.
Wszystkie te rzeczy są możliwe, zwłaszcza że jesteśmy świadomi problemów, przed którymi stoi postęp, i dlatego jedna lub dwie dekady to przewidywany termin następnego wielkiego przełomu dla ekspertów i inżynierów robotyki. Zanim zaczniemy spekulować, co to może być, najpierw przejdźmy przez przeszkody.
Zbliżające się wyzwania
Dr Ramamoorthy stwierdza, że niezawodność jest najważniejszym wspólnym tematem w robotyce. Mówi, że ponieważ niezawodność jest tak ważna, staramy się zrozumieć, jak i kiedy systemy autonomiczne zawodzą, ale proces ten jest trudny. Największym problemem są sposoby, w jakie osiągnęliśmy te poziomy zaawansowania. „Dzięki wykorzystaniu uczenia się opartego na danych, adaptacji online i łączeniu złożonych elementów, które muszą odpowiadać nieskończonemu bogactwu świata, w którym działa robot”.
Roboty i sztuczna inteligencja
Nasza obecna sztuczna inteligencja lub AI osiągnął niewiarygodny poziom ale nie do końca do standardów przyszłości. Siri firmy Apple i Alexa firmy Amazon są niesamowitymi wirtualnymi asystentami i dowodem na to, że przebyliśmy długą drogę, dr Ramamoorthy waha się, czy nazwać ich robotami. Po pierwsze, są to programy, które nie mogą wykonać żadnych działań fizycznych bez próby przekonania czegoś innego, co jeszcze nie zostało zrobione. Mają też bardzo ograniczone umiejętności podejmowania decyzji, trzymają się scenariusza, którego muszą przestrzegać.
Nowoczesne przykłady
Zamiast technologii takiej jak Alexa, dr Ramamoorthy oczekuje czegoś z nieco większą treścią. Aktualny robotyka torujące drogę do przyszłości znajduje się w magazynach i fabrykach. Wymagają „wysokiego poziomu prowadzenia i wykonują ruchy w inteligentny sposób” – mówi dr Ramamoorthy.

Uważa, że kolejny duży krok naprzód nastąpi w medycynie. „Osobiście bardzo ekscytuje mnie kierunek wykorzystania robotów na salach operacyjnych, aby pomóc chirurgom w zadaniach, w których ruch sterowany czujnikami może pomóc im osiągnąć lepsze wyniki”. Roboty używają już podobnych technologii do poruszania się i wykonywania zadań, chociaż te na salach operacyjnych są teraz znacznie bardziej precyzyjne.
To naprawdę może być przełom
Dr Ramamoorthy powiedział, że musimy osiągnąć „użyteczny poziom bezpieczeństwa”, zanim będziemy mogli naprawdę zająć się przyszłością robotyki. Planuje się to zrobić poprzez połączenie wielu różnych badań i znalezienie na ich podstawie najlepszych opcji.
Prawdą jest, że mamy do pokonania różne przeszkody, które są znacznie bardziej złożone niż przedstawione tutaj uproszczone wersje. Gdy zaczniemy zbliżać się do naszego celu, prawdopodobnie znajdziemy nowe problemy do pokonania, zanim dotrzemy jeszcze dalej.
Źródło zdjęcia: Obraz jest własnością firmy Furhat Robotics i został udostępniony do użytku prasowego. Pozostałe dwa zdjęcia w treści artykułu są podane bezpośrednio w podpisach obrazów.
Źródło: Ciaran McGrath (wyrazić) / Princeton Review / Łukasz Prediger (Uniwersytet RWTH Aachen)
